Komisariat Policji w Czeladzi
Rozmiar czcionki
- Tragiczny wypadek przy remoncie wodociągu Będzińscy stróże prawa ustalają dokładne okoliczności i przyczyny tragicznego wypadku, do którego doszło wczoraj w Czeladzi przy ul. Będzińskiej. W trakcie prac prowadzonych przy remoncie rury wodociągowej doszło prawdopodobnie do wybuchu, w którym ucierpiało czterech mężczyzn. Niestety, jeden z nich zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
- Ugodził znajomego nożem Niebezpieczny finał miała kłótnia 61-letniego czeladzianina z jego 31-letnim znajomym. W trakcie środowej awantury, będący pod wpływem alkoholu starszy z mężczyzn ugodził młodszego nożem w plecy. Okaleczony 31-latek został przewieziony pod fachową opiekę lekarską do szpitala. Na szczęście w wyniku ataku nie doznał poważniejszych obrażeń. Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
- Areszt za znęcanie nad rodziną i pupilem Decyzją będzińskiego sądu, do aresztu śledczego trafił 23-letni mieszkaniec Czeladzi. Mężczyzna, podejrzany jest o znęcanie fizyczne i psychiczne nad swoją 22-letnią partnerką życiową. Domowy oprawca odpowie także za znęcanie nad mieszkającym w domu kotem.
- Pijany za kierownicą zatrzymany przez świadka Prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie miał 69-letni mieszkaniec Czeladzi zatrzymany przez policjantów z będzińskiej drogówki. Na oczach świadka, kompletnie pijany mężczyzna wsiadł do swojego fiata stilo. Amator jazdy na "podwójnym gazie" na szczęście nie ujechał daleko. Jego podróż zakończył obserwujący go mężczyzna, który własnym autem zajechał drogę 69-latkowi.
- Śmierć w finale ulicznej sprzeczki 38-latek usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 68-letniego mieszkańca Czeladzi. Jak ustalili śledczy, przy ul. Szpitalnej pomiędzy mężczyznami doszło do ulicznej szarpaniny, którą poprzedziła sprzeczka. Powodem kłótni miało być zwrócenie uwagi starszemu mężczyźnie, na jego opryskliwe zachowanie. Finał przepychanki był tragiczny. 68-latek pomimo udzielonej mu pomocy medycznej zmarł. Dalszym losem 38-latka zajmie się teraz prokurator i sąd. Grozi mu 5 lat więzienia.
- Śmierć w finale sąsiedzkiej sprzeczki Za nieumyślne spowodowanie śmierci 72-letniego mężczyzny odpowie przed sądem 45-letni mieszkaniec Czeladzi. Śmierć starszego mężczyzny stała się następstwem sąsiedzkiej sprzeczki i szamotaniny, do jakiej doszło na klatce schodowej budynku. Powodem kłótni miało być odstraszanie gołębi przy użyciu pistoletu hukowego...
- Wpadł... bo kradzione oferował w internecie W ręce czeladzkich stróżów prawa wpadł 37-letni mieszkaniec miasta, który w nocy z soboty na niedzielę włamał się do zaparkowanego w pobliżu szpitala samochodu. Mężczyzna zatrzymany został po tym, jak postanowił skradzione z samochodu przedmioty wystawić do sprzedaży za pośrednictwem popularnego internetowego portalu aukcyjnego. Dalszym losem 37-latka zajmie się sąd i prokurator. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.
- Czujny nie tylko na służbie Przeczucie nie zawiodło policjanta, który wybrał się na zakupy do czeladzkiego centrum handlowego. Widząc podejrzanie zachowującą się parę w średnim wieku, pracujący na co dzień w katowickiej komendzie wojewódzkiej policjant postanowił niezwłocznie interweniować. Zatrzymany 44-latek i jego 45-letnia partnerka na oczach policjanta odcięli i próbowali skraść katalizator ze stojącego na sklepowym parkingu opla.
- Zarzut za groźby z pistoletem w ręce Zarzut gróźb kierowanych pod adresem dwóch osób usłyszał dzisiaj 39-letni dąbrowianin. Mężczyzna "uzbrojony" w przedmiot łudząco podobny do broni palnej napadł wczoraj wieczorem na byłego partnera dziewczyny jego znajomego. Zastraszana była również obecna partnerka 23-latka. Dalszym losem napastnika zajmie się sąd i prokurator. Grozi mu 2 lata więzienia.
- Odpowie za kradzież rozbójniczą w czeladzkim markecie Nawet 10 najbliższych lat może spędzić za kratkami 43-letni mieszkaniec Siemianowic Śląskich. Mężczyzna podejrzany jest o dokonanie kradzieży rozbójniczej na terenie jednego z czeladzkich marketów. Napastnik usiłował opuścić sklep nie płacąc za warte prawie 300 złotych elektronarzędzia. Pracownik ochrony sklepu, który próbował ująć uciekającego złodzieja, został przez niego poturbowany. O dalszym losie sprawcy kradzieży rozbójniczej zdecyduje teraz sąd.