Podał dane brata, bo nie miał prawa jazdy, za to miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów
Policjanci z będzińskiej drogówki zatrzymali w Wojkowicach 42-letniego kierującego, który prowadził samochód mimo cofniętych uprawnień i dwóch aktywnych sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Podczas kontroli drogowej mężczyzna próbował wprowadzić mundurowych w błąd, podając dane swojego brata. Dodatkowo okazało się, że pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz wymaganego wyposażenia.
Policjanci podczas patrolu na terenie Wojkowic na ulicy Sobieskiego zatrzymali do kontroli drogowej kierującego samochodem osobowym marki Opel. Kierujący pojazdem mężczyzna oświadczył policjantom, że nie posiada przy sobie dokumentu tożsamości i podał swoje dane ustnie. Podczas weryfikacji w policyjnych systemach informacyjnych mundurowi porównali wizerunek mężczyzny ze zdjęciem znajdującym się w bazie danych. Wygląd kontrolowanego nieco odbiegał od wizerunku widniejącego w systemie. Mundurowi zaczęli drążyć temat, a mężczyzna tłumaczył to przebytą chorobą.
Stróże prawa powzięli wątpliwości co do prawdziwości podanych danych. W trakcie dalszych czynności mężczyzna przyznał, że posłużył się danymi swojego brata, ponieważ sam nie może prowadzić pojazdów. Ostatecznie ustalono prawdziwe dane kierującego, którym był 42-letni mieszkaniec Wojkowic.
Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że dokument prawa jazdy wydany w 2018 roku został wcześniej zatrzymany przez Policję, a wszystkie kategorie uprawnień zostały cofnięte przez starostę. W dodatku mężczyzna posiada dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych wszystkich kategorii wydane przez Sąd Rejonowy w Będzinie obowiązujące do 2027 roku.
W trakcie kontroli policjanci sprawdzili również stan techniczny pojazdu. Okazało się, że samochód nie posiadał obowiązkowego wyposażenia, a stan techniczny pojazdu pozostawiał wiele do życzenia. W związku z tym mundurowi zatrzymali elektronicznie dowód rejestracyjny pojazdu. Ponadto ustalili, że pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Kierujący był trzeźwy, a samochód został przekazany obecnemu na miejscu znajomemu mężczyzny, który zobowiązał się do jego zabezpieczenia.
Sprawa 42-latka znajdzie swój finał w sądzie. Mężczyzna odpowie między innymi za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz wykroczenia związane z naruszeniem przepisów ruchu drogowego, a także za wprowadzenie w błąd policjantów co do swojej tożsamości.